Menu

piątek, 13 listopada 2015

Gorzka prawda o cukrze

Dziś poczytacie o tym, jakie dzikie precle cukier z naszym organizmem wyprawia, i że nie o samą otyłość tu się rozchodzi.




Powszechnie ostrzega się głośno i wyraźnie, że cukier, słodycze i wszystkie rarytasy z rodziny “ciastki”, to najprostsza droga do przytulenia nadprogramowej ilości tkanki tłuszczowej. Jednak zagrożenie jakie niesie ze sobą nadmierne spożycie cukru (wróć, po prostu regularne spożywanie cukru) nie wiąże się tylko i wyłącznie z ryzykiem otyłości. Konsekwencje są znacznie poważniejsze.

Wszechobecnie panujący "festiwal idealnych ciał", przysłania oczy przeciętnemu Kowalskiemu na szereg "skutków ubocznych" wynikających ze słabości do tej białej paskudy. Sięgając po ciastko, ewentualne wyrzuty przeważnie pojawiają się tylko pod kątem świadomości o niekorzystnej ingerencji w sylwetkę i obawę o większy wskaźnik na wadze.

Jednak są osoby szczupłe, które niemalże wciągają słodycze nosem. Czy to oznacza, że nie muszą się obawiać o zdrowie? Muszą i to całkiem poważnie.

Akapity grozy, czyli o chorobach i innych dolegliwościach


Według wielu lekarzy i naukowców, to cukier jest główną przyczyną narastającej epidemii cukrzycy typu II i otyłości. Na tym nie koniec.

Jakiś czas temu dość głośno się działo wokół oświadczenia emerytowanego już kardiochirurga D. Lundell’a. Co prawda, szum wokół sprawy powstał z powodu obalenia przez wspomnianego doktora rzekomej skuteczności i sensowności stosowania bardzo dobrze sprzedającego się leku na obniżenie cholesterolu we krwi, ale to nie jest temat tej bajki. W tym momencie kluczowy jest fakt, że człowiek bez mrugnięcia okiem oznajmił, iż choroby serca nie są skutkiem podwyższonego poziomu cholesterolu we krwi. Ich prawdziwą przyczyną jest zapalenie ścianek tętnic, do których prowadzi m.in spożywanie produktów zawierających dużo cukru.

Reasumując, spożywanie cukru niszczy tętnice, to prowadzi do stanów zapalnych w organizmie i osadzania się na chorych ściankach tętnic złogów tłuszczu, a to prowadzi bezpośrednio do chorób serca, udarów i szeroko pojętych problemów z układem krążenia.

Lecimy dalej.

Nowotwory złośliwe żywią się cukrem. Biochemik Otto Heinrich Warburg dokonał tego odkrycia w 1931 r. i zgarnął z tego tytułu Nobla.
Jeśli jakiś fragment ciała wykazuje większe wchłanianie cukru, najprawdopodobniej jest to rak. Osoba chora na nowotwór lub znajdująca się w grupie podwyższonego ryzyka, która dodatkowo w swojej codziennej diecie skrupulatnie dba o regularną obecność cukru, wyświadcza rakowi ogromną przysługę. Takim działaniem dostarcza mu paliwa, a ponadto powoduje, że nowotwór uodparnia się na terapie antynowotworowe.

Cukier robi nam budyń z mózgu, i wbrew temu jak zabawnie to brzmi, wcale kozackie nie jest. Upośledza jego funkcjonowanie, źle wpływa na pamięć i koncentrację, sprzyja chorobie Parkinsona, Alzheimera, a nawet zaburzeniom emocjonalnym. Potęguje ryzyko zachorowań na depresję i nerwice. Wśród prekursorów psychiatrii ortomolekularnej, istnieje przekonanie, że cukier jest bodźcem pogarszającym i/lub powodującym stany schizofrenii i innych chorób psychicznych.
Przeprowadzone pod tym kątem badania, wykazały, że u pacjentów ze skłonnościami psychotycznymi, uszkodzeniami mózgu i innymi zaburzeniami, organizm nie posiada zdolności do radzenia sobie z przyswajaniem cukru. Ponadto w rodzinie każdego z pacjentów zarejestrowano występującą od pokoleń cukrzycę oraz inne rodzaje chorób, charakteryzujących się problemami z kontrolą glukozy w organizmie. Z kolei diety pacjentów cierpiących na schizofrenię opierały się głównie na produktach z dużą ilością cukru.
Na tym polu temat jest zaskakująco obszerny, jak świat długi i szeroki..

Ponadto, regularne spożywanie cukru prowadzi m.in. do:

  • niedoborów witamin i minerałów: cukier jest tylko i wyłącznie pustą kalorią, nie zawiera nawet śladowych ilości składników odżywczych, aby go strawić organizm sięga po zapasy witamin i minerałów, a nie otrzymuje nic w zamian. To pożeracz witamin z grupy B, wapnia, magnezu i chromu. Mało tego, blokuje przyswajanie składników odżywczych
  • osteoporozy: aby chronić krew przed niedoborami, organizm sięga po zapasy wapnia z kości i zębów, a to potęguje ryzyko zachorowania na osteoporozę
  • próchnicy: skoro cukier jest w stanie znokautować tak twardą materię jaką jest ząb, to wyobraź sobie co robi z Twoimi bebechami
  • powiększenia i uszkodzenia organów wewnętrznych
  • osłabienia układu odpornościowego: jesteśmy znacznie bardziej podatni na wirusy, choroby, infekcje i grzyby
  • zakwaszenia i stanów zapalnych organizmu
  • uszkadzania całego układu pokarmowego, błony śluzowej i flory bakteryjnej jelit i żołądka, zakłócania procesów trawiennych, sprzyja chorobie drażliwego jelita i powstawaniu wrzodów 
  • ryzyka wystąpienia alergii, astmy, stwardnienia rozsianego, artretyzmu 
  • rozregulowania gospodarki hormonalnej
  • osłabiania struktury DNA i prowadzi do obumierania komórek
  • przyspieszania procesów starzenia się organizmu


Akcja - reakcja, czyli nokaut cukrowy


Co to się więc z nami wyrabia bezpośrednio po zaaplikowaniu sobie dawki cukru? Uwaga tłumaczę, ale tak na chłopski rozum, bez sypania naukowymi terminami, których najzwyczajniej w świecie nie znam ;)

Cukier wchłania się do organizmu na turbo doładowaniu (czyt.bardzo szybko), powodując gwałtowny wzrost poziomu glukozy we krwi.
Aby organizm poradził sobie z takim strzałem energii, pierwsza po głowie obrywa wątroba, która magazynuje cukier w postaci glikogenu. Jednak wszystko ma swoje granice. Wypełniona nim po uszy, prosi o pomoc siostrę trzustkę, która zaczyna produkować nadmierną ilość insuliny w celu szybkiego obniżenia stężenia glukozy we krwi. Tym sposobem wraca on z powrotem do krwiobiegu w postaci kwasów tłuszczowych i odkłada się w najmniej aktywne miejsca m.in na brzuchu, pośladkach, biodrach. Gdy i te miejsca zarejestrują brak wolnych miejsc, tłuszcz ląduje do aktywnych narządów tj. serce, nerki. Taki stan rzeczy stopniowo upośledza pracę całego naszego organizmu, wszystkich narządów, bez wyjątku.

Cukier - narkotyk


Gwałtowny wzrost glukozy we krwi = większe wydzielanie insuliny = gwałtowny spadek glukozy = huśtawka glikemiczna.

Cukier nakręca nasz organizm do wytwarzania serotoniny i dopaminy, co oczywiste wiąże się z naszym dobrym samopoczuciem i humorem. Gdy następuje gwałtowny spadek poziomu glukozy we krwi, w eter ucieka także dobry nastrój. Stajemy się znów głodni i znów ciągnie nas do cukru, ponieważ organizm ponownie chce dostać kopa. I tak w kółko.

Na przestrzeni lat wykonano szereg badań, które potwierdzają, że dieta z dużą zawartością cukru prowadzi do zmian w mózgu, łudząco podobnych do tych, które następują w wyniku zażywania narkotyków.

Wniosek oczywisty - cukier uzależnia. Zostało to sprawdzone m.in w badaniach na Uniwersytecie Princeton. Szczury uzależnione od kokainy dostały wybór pomiędzy kokainą a wodą z cukrem. Po około 2 tygodniach 40 z 43 gryzoni wybrało wodę z cukrem.

Inne badanie. Gdy szczurom będącym na cukrowej diecie, został zabrany cukier, zaczęły wykazywać objawy uzależnienia jak ćpun na detoksie.
Mało tego, w efekcie stwierdzono bez wahania, że cukier jest 8 razy bardziej uzależniający od kokainy.

Kilka wniosków z prośbą w tle


Jaki morał z tej bajki? Cukier sponsoruje bilet na dożywotni urlop dwa metry pod glebą. Jeśli chcesz być dziadkiem/babcią z fantazją, a nie uskarżać się na bóle w krzyżu, jeśli choć trochę zależy Ci na zdrowiu, dobrym samopoczuciu i spokojnej starości – ograniczaj maksymalnie spożycie tego białego cholerstwa.

Zdrowa, racjonalna dieta chroni nasz organizm przed chorobami i wszystkimi upierdliwymi dolegliwościami. Gdy wyrzucimy ze swoich jadłospisów produkty, które doprowadzają do stanów zapalnych, czyli m.in cukier, nasz organizm zacznie się regenerować i wzmacniać.

Niech zniknie "słodka szafka" w Twoim domu. A jeśli odezwie się Twój wewnętrzny ciasteczkowy potwór, ucisz go jakimś zdrowym zamiennikiem słodycza.

Pamiętajcie przy tym, że cukier niejedno ma imię, a jego dzienne spożycie nie przekłada się tylko i wyłącznie na ilość łyżeczek sypanych do kawy/herbaty. Ta gadzina ukrywa się w szerokiej palecie produktów spożywczych. Dlatego co robimy? Czytamy etykiety! Amen :)

Nie dajcie się złapać na haczyk podstępnemu marketingowi. Obiła się o Wasze uszy rewelacja jaką wymyśliła Coca-Cola? Ładuje grubą kasę w badania, które mają przekonać ludzi, że maksymalne zwiększenie aktywności fizycznej jest antidotum na otyłość, a dieta – na zasadzie ”jedzta co chceta i się nie przejmujta.” O Jezusie, nie wiem kogo oni chcą na to złapać. Każdy sport wpływa bardzo korzystnie na ogólny stan zdrowia, jednak nie zrekompensuje złych nawyków żywieniowych.

Na szczęście sprzedaż słodzonych napojów leci w dół, a świadomość konsumentów rośnie. Ponadto w niektórych krajach opodatkowano wysokosłodzone napoje, wprowadzono zakaz ich sprzedaży w szkołach, restauracjach i klubach, oraz zakaz reklam kierowanych bezpośrednio do dzieci.
Świat przepełniony jest absurdami, a to co stara się osiągnąć Coca-Cola, jest bez wątpienia jednym z nich. Trzęsie portkami bo traci kasę - tonący brzytwy się chwyta.


Wywalcie cukier ze swojej diety lub zacznijcie go stopniowo ograniczać. Stosujcie jego zdrowsze zamienniki (np. stewia, cukier kokosowy, miód), które pomogą wygrać tę walkę. Kontrolujcie sytuację bo to Wy macie trzymać cukier "na smyczy", nie odwrotnie. Szybko zarejestrujecie pozytywy "bezcukrowatości", Wasz organizm poczuje ulgę i zacznie oddychać pełną piersią.

Ile chętnych na sali?


6 komentarzy:

  1. Polecam https://www.youtube.com/watch?v=UU3GvRsFHqY

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, jak zawsze mądrze, pięknie i ze szczyptą........(wcale nie cukru;)humoru :)))
    Przykre, że w świadomości dużej liczbie ludzi, cukier nie jawi się jako tak rozległe zło :(
    Mam nadzieję, że czytając takie blogi..... (filmik polecany też obejrzałam........ wrrrrrrr... KOSZMAR) wchodzi coś do łepetyn czytającym i coś w nich pozostaje. Ja dzięki Tobie "namiętnie" czytam etykiety.....DZIEKUJĘ Ci za te artykuły ! Całuski;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Takie słowa ogromnie motywują do dalszego pisania! :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Zmotywawalas do "rzucenia" cukru :D

    OdpowiedzUsuń